Oficjalne Forum No3D, wita Cię
Poprawka w większej mierze należy do mnie w sojuszu z ISA, który mogę w każdej chwili zakończyć co też przestanie ci dawać prawo do ataku na neutralną planetę...
*Powiedział na wyjśce kiedy zaprowadził ich do pokoju konferencyjnego spojrzał na swoich pilotów, którzy byli raczej przerażeni cała sytuacją, a on musiał podjąć odpowiednią decyzję, niestety w tej decyzji ich życie było bardzo zagrożone.*
Egh... a jaka jest wasza decyzja? Co chcecie uczynić? Poświęcić żywot? Eksterminować tego smoka?
*Mruknął w ich kierunku. Myślał nad tym jak by tu wezwać lub zaalarmować kogo kolwiek do wsparcia ich. Wiedział iż nadeszła ta mało przyjemna chwila.*
- Nie mówie byś do mnie dołączył. Tylko byś mi go wydał - powiedział. Po usłyszeniu "Jesli się nie zgodzisz"
- Oj wierz mi... jako najemnik powinieneś wiedzieć iż cenisz swoich ludzi, ale innych - rzekł i wycelował do twojego Co-Pilota i wystrzeliła.
...
...
Żyje.
- To było tylko na pokaz. To jak będzie. Poza tym KWG to grupa rebeliancka przeciwko ISA. Ta planeta należy do ISA więc tak jakby mamy prawo ją zaatakować. Tak masz czas na decyzje. Godzina. Potem każda kolejna twojej "nie pewności" będzie kosztowała cię życie tych dwóch. Do trzeciej godziny przyleci tutaj ShieldRammer... więc twoje trzecie "nie" albo nie wiem będzie kosztowało inwazją. Zastanów się - rzekł i kazał cię wyprowadzić do pokoju konferencyjnego. Zostawili was samych, ale wciąż pod monitoringiem.
I z tego wszystkiego chcesz aby cię wsparł w próbie załatwienia, wytępienia tego smoka aby to coś ujrzał w swej niby wizji nie miało miejsca ?
*Spytał się go spoglądając na Eos pokryte polem siłowym.*
Teraz musisz ze mną pogadać jak najemnik z najemnikiem, bądź co bądź mam inne zdanie na temat tego smoka i chciałbym poznać teraz przekonującą ofertę od ciebie. I co postanowisz jeżeli się nie zgodzę?
- Byłeś tam, czyź nie? To archiwum. W tej budowli znalazłem artefakt który sprawił iż ja oraz reszta dowódcow doznaliśmy wizji... widzieliśmy jak Szary Smok... przejmuje kontrolę nad Lukarianami, a następnie używa ich do uzyskania kontroli nad znanym nam światem. Pokazałem tą wizje także Silver Steel... lecz jej umysł nie był gotowy na to co zobaczyła - powiedział.
Ta... to zaczyna robić sens. Jej strach na widok każdego Lukarianina... oraz jej dziwne drgawki.
- Ta wizja potrafi zniszczyć umysł. Nie wiem czemu mi oraz reszcie przywódców KWG nie zmienilo mózgu w papkę... wiem tylko tyle iż ta istota musi zostać zabita... kimkolwiek ona nie jest...
Mówisz szary smok jest zagrożeniem dla całego życia. Skąd masz taką tezę skąd masz na to tego typu dowody, że jest zagrożeniem i stanowi takie niebezpieczeństwo. I wiesz nie chcę słyszeć domysłów, pogłosek etc chcę mieć od ciebie czyste i twarde dowody aby wiedzieć czemu tak uważasz.
*Powiedział patrzc na niego dostrzegaj w nim dziwny strach? Lecz mogła być też to świetna gra aktorska, plus te dowody musiał z kimś dobrze omówić aby wiedzieć ile racji jest w tym wszystkim no oczywiście jeżeli mu pokaże co kolwiek.*
- Szary smok... jest na Eos i dzisiaj zakończymy tą farsę raz na zawszę - powiedział i spojrzał na planetę.
- Jego istnienie jest zagrożeniem dla całego życia jakie znamy... nie może zostać pozostawiony przy życiu - dodał. Widziałeś powagę w jego oczach i przerażenie... jak długo znasz Deadlocka to pierwszy raz takiego go widzisz.
Oh proszę co jak co ciebie bym się nie spodziewał tutaj heh. Cóż szkoda tylko iż po tylu latach widzimy się po przeciwnych stronach i nie pogadamy sobie przy drinku o życiu i zleceniach.
*Mruknął z lekkim uśmiechem w jego kierunku po chwilce nawracając na bardziej określony temat.*
No dobra więc słucham cię czego byś chciał ode mnie i od mej kolonii ?
*Mruknął patrząc się bezośrednio w jego kierunku.*
Dwójka pilotów (Bo jeszcze Co-Pilot był) wyszła razem z tobą nieuzbrojona. Żołnierze KWG nie zareagowali jak myślałeś. Ich dowódca mówi tylko.
- Za mna - powiedział tylko i ruszył. Nie mając innego wyboru, ruszyliście.
===
Po dość długiej trasie z hangaru na mostek widzisz Deadlocka... ten odwraca się do ciebie i mówi.
- Ah... znowu się spotykamy - powiedział. Deadlock... dowódca ACESu... dosłownie kope lat. Widzisz za oknem mostka widok na Eos. Cała jest spowita tarczą planetarną. Nie ma co to był dobry wydatek.
- Pomyśleć iż ukrywał się cały czas tutaj... pod twoim nosem...
*Spojrzał na pilota i na żołnierzy, którzy otoczyli jego okręt, ciężko westchnął.*
Kurwa! Jebane popaprańce... zostaw lepiej jakąś wiadomość dla rodziny bo coś czuję, że będzie nie przyjemnie.
*Powiedział po chwili niechętnie odkładając swe uzbrojenie, a następnie ruszył do pokładu z platformą, którą otworzył, chwilę poczekał na pilota by później wyjść z nim z okrętu, dodatkowo był gotowy na ewentualny kontraktak w postaci jak by ktoś chciał mu z kolby jebnąć.*
- Mają przewagę liczebną. Nim cokolwiek zrobimy oni nas podziurawią jak Rada ISA ustawę o obronie koniecznej - powiedział pilot. No... sporo została podziurawiona przez paręnaście poprawek.
- TO OSTATNIE OSTRZEŻENIE! WYJDŹCIE ALBO ROZNIESIEMY TEN STATEK NA PYŁ! - wrzasnął dowódca żołnierzy wroga.
...
No zbytnio wyboru nie macie.
Ugh... jak to jest możliwe, że w tak krótkim czasie od informacji na temat szarego oni się tutaj zjawili... musimy mieć szpica jakiegoś...
**Mruknął patrząc na owych żołnierzy, którzy otoczyli ich okręt, wiedział iż zbytni aktualnie szans nie mają przynajmniej reszta załogi, on miał pewne szanse uniknięcia ich. Nie miał wyjścia jak tylko się na chwilę obecną poddać, na szczęście o lokalizacji wiedział tylko on jak i Allan. Po chwili spojrzał na załogę jak by szukał w nich pewnego podparcia / pomysłu / planu / czego kolwiek.**
Jakieś sugestie? Na chwilę obecną mam 2 pomysły poddać się albo narazić nas wszystkich na pewną śmierć...
Nagle twoja Noctis powiedziała.
- Oni tu są z powodu Szarego... czuje to - powiedziała.
Po dłuższym czasie wrzucono wasz statek do hangaru. Został on otoczony przez żołnierzy KWG i zauważyłeś jak jeden z nich spogląda na was i mówi.
- Wyjdźcie z podniesionymi rękoma, kopytami czy łapami do góry. Jesteście otoczeni - powiedział. Na oko 30 żołnierzy i 5 tytanów klasy Monarcha.
Mocne pole...czyli się nie wydostaniem spod tego Ugh! Cholera...
**Spojrzał na wiadomość od KWG z lekkim zastanowieniem się.**
Skoro nie są tutaj z powodu nas czy naszej rafinerii to co oni tu robią i kto zniszczył nasz flotę...
**Powiedział bardziej do siebie widząc jak jest coraz bliżej owego okrętu flagowego.**
Cóż niebawem się pewnie dowiemy wszystkiego...
Coś tam się przebiło, lecz złapali was w promień ściągający. Mocny. Statek nieubłagalnie się zbliża do pancernika.
- Mamy wiadomość iż KWG nie zaatakowało Eos... oni nie są tutaj z powodu nas czy rafinerii - powiedział Pilot.
Tamten szkielet... może on należał do KWG i przed śmiercią... przekazał swoim szefom co i jak. Jeśli tak... to obecność floty KWG tutaj może oznaczać tylko jedno...
**Widząc ten widok momentalnie krew mu zmroziło w żyłach, widział jak nad EOS było rozłożone jakieś pole. Zacisnął zęby i zaklął cicho.**
Kurwa... Pilot maksymalny w tył zwrot, minimalna moc do osłon i uzbrojenia maksymalna moc do silników, trzeba uciec spod pola zagłuszacza jak najszybciej! Nawigator sprawdź jak duży zasięg ma ten zagłuszacz i czy nam starczy czasu nim zorientują się iż tu jesteśmy i nas dogonią. Następnie ustaw kurs na najbliższą flotę ISA. SZYBKO!
**Wydaj serię rozkazów kląć pod nosem widząc dużą flotę przeciwnika. On w tym czasie próbuje się skontaktować z najbliższą flotą ISA jeżeli będzie brak odpowiedzi próbuje połączyć się z Allanem.**